Dzień 14 – dalej szlifowanie

Zabrałem się za szlifowanie boków, idzie masakrycznie wolno, farba tak stara i zaschnięta, że masakra.
Po 2 godzinach zrobiłem 1/4 boku, paluchy bolą, ale jestem zdeterminowany i brnę do przodu.

Przy okazji zrobiłem fotkę nalepki w pudle, zastanawiam się jak ją odnowić ? wyczyścić jakimś delikatnym detergentem i podkleić ? czy  może zrobić projekt na kompie i wydrukować na laserze ? sam nie wiem, może ktoś ma jakiś pomysł ?. Tak czy inaczej dalej walczę z bokami, do gołego aż paluchy odpadną. Zastanawiam się czy boli będę lakierował bezbarwnym czy na kolorek ? to zapewne zależy od tego w jakim stanie będzie sklejka i czy ładnie się zaprezentuje.

Po woli zaczynam się zastanawiać nad lakierem, spędziłem wiele godzin na poszukiwaniu informacji w sieci i zdania są podzielone, więc niewiele to dało, chyba będę eksperymentował na całego… rzucę się na głęboką wodę. Wstępnie wybrałem lakier poliuretanowy szybkoschnący połysk firmy Altax , doczytałem, że można kłaść bez podkładu i drewno nie ciemnieje, ale konsultuję to z doradcą na stronie Altax. Zastanawiam się też nad kolorkiem na boki a może i tył, są takie same lakiery poliuretanowe tylko, że kolorowe, tu wybiorę matowy aby lepiej było widać wzór drewna a potem i tak będę wszystko ciągnął bezbarwnym i to kilka warstw.
Kolejny wpis będzie jak dokończę boki, wtedy zastanowię się co dalej.

5.00 avg. rating (99% score) - 8 votes