Dzień 2 – materiały ścierne

Skompletowałem wstępnie materiały niezbędne mi do pracy. Duże ilości papieru ściernego i jeszcze więcej papieru ściernego, bo główną pracą będzie oczyszczanie ze starej farby całego wiosła, więc należy się nastawić na dużo szlifowania i jeszcze więcej szlifowania aż do obrzydzenia i bólu nadgarstków.

Dodatkowo przyjrzałem się kluczom i niestety są mocno sfatygowane, nie trzymały stroju i ogólnie wyglądają na mocno wyeksploatowane. Nie wiem czy odnawiać czy może kupić nowe, mam dużo czasu do zastanowienia się.
Mostek plastikowy był ułamany i ostro zjechany, ktoś nieźle walczył aby obniżyć akcję strun, ale jedyny sposób aby to osiągnąć będzie spiłowanie całego drewnianego mostka i pogłębienie rowka. Oczywiście można by cały drewniany mostek wymienić, lecz nie zrobię tego z kilku powodów, jest ładny, jest w dobrym stanie i… mocno się trzyma więc nie warto go odrywać na siłę aby potem trudzić się z przyklejeniem nowego który w zasadzie niewiele by się różnił.
A zatem mostek zostaje lecz potraktuję bo brzeszczotem 🙂

Pierwsze wrażenie jest takie, że zaczyna mnie przerażać to co mam do zrobienia mimo iż jeszcze na poważnie się nie zabrałem…. no to głęboki oddech i do roboty.

4.78 avg. rating (95% score) - 9 votes