Dzień 31 – podstrunnica

Aby odpocząć od monotonnego szlifowania postanowiłem zabrać się za podstrunnicę. W pierwszej kolejności wyrównałem pilnikami iglakami próg zerowy (miał rowki po strunach). Również wyrównałem i wypolerowałem siodełko oraz wyprofilowałem rowki na struny. Poza progiem zerowym pozostałe były w miarę dobre więc tylko wyrównywałem i wygładzałem papierem (miały rowki po strunach).  Podstrunnica jest z palisandru do jej oczyszczenia używałem papieru o gradacji 360, następnie 800 i na zakończenie aby wygładzić i trochę wypolerować użyłem papieru o gradacji 1200. Progi szlifowałem papierem 360 dość mocno aby pozbyć się nierówności i innych osadów zwłaszcza rdzy. Następnie papier 800 w celu wyrównania i na zakończenie użyłem papieru o gradacji 1200 i 2500 ! , tak papier 2500 służył do wypolerowania na lustro.

Dodano: 14.05.2015
Jeszcze jedna ważna kwestia dotycząca podstrunnicy, mianowicie jak spiłowałem mostek drewniany i wymieniłem mostek z tworzywa obniżając akcję strun o około 1,5 cm.. (tak wcześniej akcja miała około 1,5 cm.!), to okazało się, że struny zaczynają brzęczeć. Niestety gryf jest dość mocno sfatygowany a nie posiada pręta regulującego naprężenia więc musiałem znaleźć inny sposób aby poprawić ten problem. Po założeniu testowo żyłek okazało się że przyciskając struny od 4 do 8 progu, to zaczynają brzęczeć na progach od 12 do 17 !! 🙁 . Musiałem zabrać się do szlifowania progów co zajęło mi aż dwa dni. Przy pomocy drewienka szerokości gryfu szlifowałem progi papierem 120 i to dość ostro, aż zrobiły się prawie płaskie. Dopiero taka operacja spowodowała, że na każdym progu dźwięk był czysty przy akcji strun która teraz wynosi około 2-3mm. Następnie przy pomocy pilników iglaków zaokrąglałem każdy zeszlifowany próg. Następnie szlifowałem papierami od 360 do 800 i polerowałem 1200 i 2500.
Oczywiście na czas tej operacji drewno w podstrunnicy było dokładnie zaklejone taśmą malarską.

5.00 avg. rating (99% score) - 8 votes