Dzień 36 – porównanie

Zrobiłem małe podsumowanie,
Po 35 dniach nieustannego szlifowania przyszedł czas na refleksje.
Średnio zajmowałem się 1,5-2,5 godziny dziennie, w tym czasie zostało zrobione: oczyściłem płytę z przodu, drewno sosna dość miękka więc szlifowanie wygładzające musi być robione delikatnie. Boki i tył jest z drewna klonowego, dość twarde więc można ostro jechać z papierem ściernym, ale trzeba uważać aby nie zrobić dużych rys, bo potem wygładzenie jest trudne. Gryf z drewna (chyba) klonowego, lecz jakby trochę ciemniejsze, również twarde, ale szlifowanie szło szybko. Podstrunica z palisandru, drewno z uwagi na swój wiek mam wrażenie, że było trochę wysuszone, obawiałem się, że może zacząć pękać dlatego po oszlifowaniu dobrze jest natrzeć jakimś specyfikiem do konserwacji drewna (ale o konserwacji będę pisał później).

Koszty do tej pory są niewielkie, zużyłem papier ścierny:
6 – arkuszy o gradacji 40.
4 – arkusze o gradacji 60 i 80 (stosowałem przemiennie)
3 – arkusze o gradacji 120.
1 – arkusz o gradacji 250 i 360,
mam jeszcze w zapasie papier 500, 800, 1200 i 2500 które wykorzystam do szlifowania pomiędzy warstwami lakierowania, po każdej kolejnej warstwie lakieru papier coraz drobniejszy – ale o tym będę pisał później.
Krótkie podsumowanie pracy : czas pracy około 50 roboczogodzin, koszt do tej pory około 95 zł.

5.00 avg. rating (99% score) - 9 votes