Dzień 46 – bejcowanie

Ufff… uporałem się z bejcą, wyszło nawet fajnie choć mam kilka zastrzeżeń, ale to nie konkurs piękności, więc może być 🙂
Do bejcowania używałem bejcy Vidaron (B08) Palisander Królewski. Do nakładania bejcy używałem płatków kosmetycznych (takie krążki bawełniane).
Przygotowanie:
okleiłem taśmą malarską wszystkie krawędzie, pasek na tylnej ściance okleiłem zwykłą taśmą klejącą ponieważ lepiej łapie a bałem się takich kropek pod taśmą, linia musiała być prosta, na poprawki nie ma miejsca. Bejcowanie rozłożyłem w czasie na 3 dni, jednego dnia rano pobejcowałem mostek i boki, pod wieczór poprawiłem mostek i boki, drugiego dnia zrobiłem gryf i pasek z tyłu, wieczorem poprawiłem, trzeciego dnia drobne poprawki w zakamarkach gdzie były niedociągnięcia, zakamarki poprawiałem patyczkami do czyszczenia uszu 🙂 i przetarłem papierem ściernym binding. Niestety musiałem poprawić papierem ściernym również przód i tył, wszędzie tam gdzie była naklejona taśma malarska, powstały odbarwienia i drewno zrobiło się szorstkie, ale po szybkim przejechaniu papierem 360 ładnie się wygładziło.
Bejcowanie uważam za zakończone, teraz pora na odpoczynek przez weekend, a po niedzieli czas na lakierowanie.

5.00 avg. rating (99% score) - 15 votes

One thought on “Dzień 46 – bejcowanie

Comments are closed.