Gitara akustyczna Defil – renowacja

Witam. Dzięki uprzejmości mojej szwagierki wpadła mi w ręce stara gitara akustyczna z polskiej fabryki Defil. Jest to wyjątkowy egzemplarz ponieważ przypomina mi moje młodzieńcze lata kiedy to miałem taką samą i godzinami przesiadywaliśmy z kumplami grając przeróżne kawałki głównie podsłuchane w radio lub od innych bardziej uzdolnionych kolegów 🙂 Znalazłem na jednym z forów […]

Dzień 1 – analiza

Pierwszego dnia nic nie robiłem, lecz przyglądałem się, analizowałem, rozmyślałem i starałem się opracować strategiczny plan działania aby w kolejnych dniach wiedzieć co chcę zrobić i dlaczego w takiej kolejności. A zatem oprócz samych analiz również nasuwa się pytanie o narzędzia i materiały. Po dokładnym przyjrzeniu się wybrałem się na zakupy do marketu budowlanego. Lista […]

Dzień 4 – pierwsze szlifowanie

Po kilku dniach szlifowania są pierwsze rezultaty. Zaczyna mi się podobać to co robię choć ręce bolą, ale powoli bez pośpiechu, dokładnie i… efekty przyjdą prędzej czy później, no może później. 🙂 Wstępne prace rozpocząłem od papieru ściernego o gradacji 40 i 60, początkowo idzie ciężko bo lakier twardy i papier się ślizga, ale po […]

Dzień 11 – mostek

Uporałem się z mostkiem gitary. Mostek był zdecydowanie za wysoko zapewne było to przyczyną wieloletniego działania zmiennych temperatur i niestety pomimo podpiłowywania mostka aż struny osiadły na drewnianym elemencie to nadal były zdecydowanie za wysoko, kosmiczne odległości akcji strun skutecznie uniemożliwiały złapanie chwytu. Jak wspomniałem wcześniej, element drewniany mostka jest w dobrym stanie więc wymiana […]

Dzień 14 – dalej szlifowanie

Zabrałem się za szlifowanie boków, idzie masakrycznie wolno, farba tak stara i zaschnięta, że masakra. Po 2 godzinach zrobiłem 1/4 boku, paluchy bolą, ale jestem zdeterminowany i brnę do przodu. Przy okazji zrobiłem fotkę nalepki w pudle, zastanawiam się jak ją odnowić ? wyczyścić jakimś delikatnym detergentem i podkleić ? czy  może zrobić projekt na […]

Dzień 18 – boki

Co tu dużo pisać, szlifowanie mnie wykańcza… zbliżam się do zakończenia oczyszczenia boków. Na razie nie mam planów co do dalszych prac, ale chyba trzeba będzie podczyścić jeszcze przednią płytę i chyba przyjdzie czas na to co nieuniknione czyli szlifowanie tyłu.

Dzień 22 – szlifowanie cd.

Szlifowanie … szlifowanie, kiedy to się skończy ? Poprawiłem przednią płytę, jeszcze nie na gotowo, ale znacznie lepiej już się prezentuje. Dokończyłem też boki i wyszły nawet ładnie. W zasadzie przy szlifowaniu nic się nie zmienia, nadal używam papieru o gradacji 40 i 60.  Dopiero szlifowanie końcowe, wyrównujące będzie papierem 100 i 180 (może 240), […]

Dzień 35 – koniec szlifowania

Ufff… zakończyłem główne szlifowanie całego pudła. Dokładnie oczyszczono z farby i innych pozostałości, włącznie z wyrównaniem bildingu. W kolejnym etapie będzie uzupełnienie drobnych ubytków szpachlówką stolarską (kolor sosna). I po dokładnym wyschnięciu zacznę wygładzać i przygotowywać pod malowanie…. tak już niedługo malowanie, ale jeszcze kilka dni minie. Do wygładzania użyję papieru o gradacji 120 a […]

Dzień 36 – porównanie

Zrobiłem małe podsumowanie, Po 35 dniach nieustannego szlifowania przyszedł czas na refleksje. Średnio zajmowałem się 1,5-2,5 godziny dziennie, w tym czasie zostało zrobione: oczyściłem płytę z przodu, drewno sosna dość miękka więc szlifowanie wygładzające musi być robione delikatnie. Boki i tył jest z drewna klonowego, dość twarde więc można ostro jechać z papierem ściernym, ale […]

Dzień 38 – drobne poprawki

Przed malowaniem wykonałem jeszcze kilka drobnych poprawek. Dokładnie oczyściłem miejsce łączenia gryfu z pudłem i przy pomocy pasty szpachlowej (kolor sosna) wypełniłem ubytki – praca nie wymagała specjalnych umiejętności i pozwoliła mi odpocząć od ciężkich ostatnich dni… zresztą pełne schnięcie wymaga czasu (około 24h). Następnie oszlifowałem szpachlówkę i wyrównałem zaokrąglenia. Korzystając z tego, że bawię […]

Dzień 42 – przed malowaniem

Wreszcie skompletowałem wszystkie materiały niezbędne do malowania. Bardzo długo zastanawiałem się nad lakierem, bejcą i techniką malowania, przeczytałem setki postów w internecie i spędziłem dziesiątki godzin zanim podjąłem decyzję jak i czym będę to robił. Niestety na polskim rynku nie ma specjalnych lakierów dedykowanych do malowania instrumentów akustycznych (a może są tylko nie znalazłem), dlatego […]

Dzień 46 – bejcowanie

Ufff… uporałem się z bejcą, wyszło nawet fajnie choć mam kilka zastrzeżeń, ale to nie konkurs piękności, więc może być 🙂 Do bejcowania używałem bejcy Vidaron (B08) Palisander Królewski. Do nakładania bejcy używałem płatków kosmetycznych (takie krążki bawełniane). Przygotowanie: okleiłem taśmą malarską wszystkie krawędzie, pasek na tylnej ściance okleiłem zwykłą taśmą klejącą ponieważ lepiej łapie […]

Dzień 51 – rozeta i klucze

Malowanie idzie, powoli, ale idzie. Długo zastanawiałem się skąd wziąć rosette do gitary (po naszemu rozeta), powiem szczerze, że znalazłem tylko dwa miejsca w Polsce gdzie można taką rozetę kupić, ale wybór praktycznie żaden. Kolory takie sobie i rozmiar otworu nie pasował. Zazwyczaj rozety mają otwór 9,2 cm, natomiast stary poczciwy Defil ma 10,1 cm. […]

Dzień 66 – polerowanie

Ufff… prace dobiegły końca. Przez ostatnie dni polerowałem, kręciłem kółeczka pastą polerską aż w głowie mi się zakręciło 🙂 Niestety nie miałem drobniejszego papieru ściernego, dlatego ostatnią warstwę lakieru (położyłem 6 warstw) przeszlifowałem papierem o gradacji 2500 a potem polerowanie. Tu należy zaznaczyć, że raczej nikomu nie polecam takiego rozwiązania bo polerowania jest makabrycznie dużo. […]