Dzień 1 – analiza

Pierwszego dnia nic nie robiłem, lecz przyglądałem się, analizowałem, rozmyślałem i starałem się opracować strategiczny plan działania aby w kolejnych dniach wiedzieć co chcę zrobić i dlaczego w takiej kolejności. A zatem oprócz samych analiz również nasuwa się pytanie o narzędzia i materiały. Po dokładnym przyjrzeniu się wybrałem się na zakupy do marketu budowlanego. Lista […]

Dzień 2 – materiały ścierne

Skompletowałem wstępnie materiały niezbędne mi do pracy. Duże ilości papieru ściernego i jeszcze więcej papieru ściernego, bo główną pracą będzie oczyszczanie ze starej farby całego wiosła, więc należy się nastawić na dużo szlifowania i jeszcze więcej szlifowania aż do obrzydzenia i bólu nadgarstków. Dodatkowo przyjrzałem się kluczom i niestety są mocno sfatygowane, nie trzymały stroju […]

Dzień 4 – pierwsze szlifowanie

Po kilku dniach szlifowania są pierwsze rezultaty. Zaczyna mi się podobać to co robię choć ręce bolą, ale powoli bez pośpiechu, dokładnie i… efekty przyjdą prędzej czy później, no może później. 🙂 Wstępne prace rozpocząłem od papieru ściernego o gradacji 40 i 60, początkowo idzie ciężko bo lakier twardy i papier się ślizga, ale po […]

Dzień 8 – szlifowanie

Minęło już kilka dni, top zeszlifowałem znacznie mocniej lecz jeszcze nie jest oczyszczony na gotowo, wszystko wymaga czasu. Dla odprężenia zabrałem się za gryf, poszło nawet sprawnie, lecz gryfu nie szlifowałem tylko ostrym nożykiem delikatnie zdrapywałem farbę aż do drewna a dopiero w końcowej fazie przejechałem papierem o gradacji 60.  Jest kilka małych dołków, ale […]

Dzień 11 – mostek

Uporałem się z mostkiem gitary. Mostek był zdecydowanie za wysoko zapewne było to przyczyną wieloletniego działania zmiennych temperatur i niestety pomimo podpiłowywania mostka aż struny osiadły na drewnianym elemencie to nadal były zdecydowanie za wysoko, kosmiczne odległości akcji strun skutecznie uniemożliwiały złapanie chwytu. Jak wspomniałem wcześniej, element drewniany mostka jest w dobrym stanie więc wymiana […]

Dzień 28 – tył

W zasadzie nie ma co się rozpisywać, zabrałem się za najtrudniejszą część czyli szlifowanie tyłu. Gruba warstwa farby pokryta jeszcze lakierem potrafi sfrustrować.  Ale powolutku do przodu i jakoś idzie. Tył potraktowałem cykliną, delikatnie zdarłem wierzchnią warstwę lakieru aż do farby właściwej, dopiero wtedy zacząłem szlifować papierem o gradacji 40 i 60. Gdy już uporam […]

Dzień 31 – podstrunnica

Aby odpocząć od monotonnego szlifowania postanowiłem zabrać się za podstrunnicę. W pierwszej kolejności wyrównałem pilnikami iglakami próg zerowy (miał rowki po strunach). Również wyrównałem i wypolerowałem siodełko oraz wyprofilowałem rowki na struny. Poza progiem zerowym pozostałe były w miarę dobre więc tylko wyrównywałem i wygładzałem papierem (miały rowki po strunach).  Podstrunnica jest z palisandru do […]