Dzień 18 – boki

Co tu dużo pisać, szlifowanie mnie wykańcza… zbliżam się do zakończenia oczyszczenia boków. Na razie nie mam planów co do dalszych prac, ale chyba trzeba będzie podczyścić jeszcze przednią płytę i chyba przyjdzie czas na to co nieuniknione czyli szlifowanie tyłu.

Dzień 31 – podstrunnica

Aby odpocząć od monotonnego szlifowania postanowiłem zabrać się za podstrunnicę. W pierwszej kolejności wyrównałem pilnikami iglakami próg zerowy (miał rowki po strunach). Również wyrównałem i wypolerowałem siodełko oraz wyprofilowałem rowki na struny. Poza progiem zerowym pozostałe były w miarę dobre więc tylko wyrównywałem i wygładzałem papierem (miały rowki po strunach).  Podstrunnica jest z palisandru do […]

Dzień 38 – drobne poprawki

Przed malowaniem wykonałem jeszcze kilka drobnych poprawek. Dokładnie oczyściłem miejsce łączenia gryfu z pudłem i przy pomocy pasty szpachlowej (kolor sosna) wypełniłem ubytki – praca nie wymagała specjalnych umiejętności i pozwoliła mi odpocząć od ciężkich ostatnich dni… zresztą pełne schnięcie wymaga czasu (około 24h). Następnie oszlifowałem szpachlówkę i wyrównałem zaokrąglenia. Korzystając z tego, że bawię […]

Dzień 42 – przed malowaniem

Wreszcie skompletowałem wszystkie materiały niezbędne do malowania. Bardzo długo zastanawiałem się nad lakierem, bejcą i techniką malowania, przeczytałem setki postów w internecie i spędziłem dziesiątki godzin zanim podjąłem decyzję jak i czym będę to robił. Niestety na polskim rynku nie ma specjalnych lakierów dedykowanych do malowania instrumentów akustycznych (a może są tylko nie znalazłem), dlatego […]

Dzień 51 – rozeta i klucze

Malowanie idzie, powoli, ale idzie. Długo zastanawiałem się skąd wziąć rosette do gitary (po naszemu rozeta), powiem szczerze, że znalazłem tylko dwa miejsca w Polsce gdzie można taką rozetę kupić, ale wybór praktycznie żaden. Kolory takie sobie i rozmiar otworu nie pasował. Zazwyczaj rozety mają otwór 9,2 cm, natomiast stary poczciwy Defil ma 10,1 cm. […]

Dzień 60 – ciągle lakierowanie

Nie za bardzo mam co pisać, po prostu lakieruję i lakieruję, aż mi zbrzydnie. Kładę bardzo cienkie warstwy lakieru, wiem, że wcześniej napisałem że maluję wałkiem grubszą warstwę, ale tak naprawdę ta grubsza warstwa to jest cienka, natomiast cienka warstwa pędzlem to tylko ‚polizanie’ lakierem. Dlatego po 5 warstwach jeszcze nie jest to co bym […]