Dzień 2 – materiały ścierne

Skompletowałem wstępnie materiały niezbędne mi do pracy. Duże ilości papieru ściernego i jeszcze więcej papieru ściernego, bo główną pracą będzie oczyszczanie ze starej farby całego wiosła, więc należy się nastawić na dużo szlifowania i jeszcze więcej szlifowania aż do obrzydzenia i bólu nadgarstków. Dodatkowo przyjrzałem się kluczom i niestety są mocno sfatygowane, nie trzymały stroju […]

Dzień 4 – pierwsze szlifowanie

Po kilku dniach szlifowania są pierwsze rezultaty. Zaczyna mi się podobać to co robię choć ręce bolą, ale powoli bez pośpiechu, dokładnie i… efekty przyjdą prędzej czy później, no może później. 🙂 Wstępne prace rozpocząłem od papieru ściernego o gradacji 40 i 60, początkowo idzie ciężko bo lakier twardy i papier się ślizga, ale po […]

Dzień 8 – szlifowanie

Minęło już kilka dni, top zeszlifowałem znacznie mocniej lecz jeszcze nie jest oczyszczony na gotowo, wszystko wymaga czasu. Dla odprężenia zabrałem się za gryf, poszło nawet sprawnie, lecz gryfu nie szlifowałem tylko ostrym nożykiem delikatnie zdrapywałem farbę aż do drewna a dopiero w końcowej fazie przejechałem papierem o gradacji 60.  Jest kilka małych dołków, ale […]

Dzień 11 – mostek

Uporałem się z mostkiem gitary. Mostek był zdecydowanie za wysoko zapewne było to przyczyną wieloletniego działania zmiennych temperatur i niestety pomimo podpiłowywania mostka aż struny osiadły na drewnianym elemencie to nadal były zdecydowanie za wysoko, kosmiczne odległości akcji strun skutecznie uniemożliwiały złapanie chwytu. Jak wspomniałem wcześniej, element drewniany mostka jest w dobrym stanie więc wymiana […]

Dzień 18 – boki

Co tu dużo pisać, szlifowanie mnie wykańcza… zbliżam się do zakończenia oczyszczenia boków. Na razie nie mam planów co do dalszych prac, ale chyba trzeba będzie podczyścić jeszcze przednią płytę i chyba przyjdzie czas na to co nieuniknione czyli szlifowanie tyłu.

Dzień 22 – szlifowanie cd.

Szlifowanie … szlifowanie, kiedy to się skończy ? Poprawiłem przednią płytę, jeszcze nie na gotowo, ale znacznie lepiej już się prezentuje. Dokończyłem też boki i wyszły nawet ładnie. W zasadzie przy szlifowaniu nic się nie zmienia, nadal używam papieru o gradacji 40 i 60.  Dopiero szlifowanie końcowe, wyrównujące będzie papierem 100 i 180 (może 240), […]

Dzień 28 – tył

W zasadzie nie ma co się rozpisywać, zabrałem się za najtrudniejszą część czyli szlifowanie tyłu. Gruba warstwa farby pokryta jeszcze lakierem potrafi sfrustrować.  Ale powolutku do przodu i jakoś idzie. Tył potraktowałem cykliną, delikatnie zdarłem wierzchnią warstwę lakieru aż do farby właściwej, dopiero wtedy zacząłem szlifować papierem o gradacji 40 i 60. Gdy już uporam […]

Dzień 31 – podstrunnica

Aby odpocząć od monotonnego szlifowania postanowiłem zabrać się za podstrunnicę. W pierwszej kolejności wyrównałem pilnikami iglakami próg zerowy (miał rowki po strunach). Również wyrównałem i wypolerowałem siodełko oraz wyprofilowałem rowki na struny. Poza progiem zerowym pozostałe były w miarę dobre więc tylko wyrównywałem i wygładzałem papierem (miały rowki po strunach).  Podstrunnica jest z palisandru do […]

Dzień 36 – porównanie

Zrobiłem małe podsumowanie, Po 35 dniach nieustannego szlifowania przyszedł czas na refleksje. Średnio zajmowałem się 1,5-2,5 godziny dziennie, w tym czasie zostało zrobione: oczyściłem płytę z przodu, drewno sosna dość miękka więc szlifowanie wygładzające musi być robione delikatnie. Boki i tył jest z drewna klonowego, dość twarde więc można ostro jechać z papierem ściernym, ale […]

Dzień 38 – drobne poprawki

Przed malowaniem wykonałem jeszcze kilka drobnych poprawek. Dokładnie oczyściłem miejsce łączenia gryfu z pudłem i przy pomocy pasty szpachlowej (kolor sosna) wypełniłem ubytki – praca nie wymagała specjalnych umiejętności i pozwoliła mi odpocząć od ciężkich ostatnich dni… zresztą pełne schnięcie wymaga czasu (około 24h). Następnie oszlifowałem szpachlówkę i wyrównałem zaokrąglenia. Korzystając z tego, że bawię […]